środa, 4 listopada 2015

Sen o ekspresie do pożyczki

Budzi mnie telefon. Zaspana zerkam na ekran wyświetlacza stwierdzając, że nie znam takiego numeru. Wyciszyłam zatem sygnał, a powieki natychmiast opadły z powrotem na oczy. 

Sytuacja ta powtórzyła się jeszcze pięć razy. Muszę tutaj nadmienić, że spoglądając później na telefon okazało się, że za każdym razem dzwonił inny bardzo dziwny numer. 
Przy kolejnym telefonie leniwie go odebrałam – Halo ? A tam zaczęło dudnić echo -”do pożyczkii . .ekspreess, ekspres do pożyczki.. pożyczki.. poo.. życzkii”. Sądząc, że to sen wstałam z łóżka i w próbie orzeźwienia podeszłam do okna, aby zachłysnąć się świeżym powietrzem. Jednak po jego otwarciu i spojrzeniu na zewnątrz, ujrzałam coś dziwnego. Natomiast głos dochodzący wcześniej ze słuchawki telefonu teraz wyraźnie dało się słyszeć na zewnątrz. Jakby wzywał, aby za nim pójść.
Za oknem wirowały tęczowe obłoki tworzące tunel, coś w rodzaju zjeżdżalni.
Nogi ruszyły same, poniosły mnie wpierw na parapet, następnie płynnie skierowały mnie na obłoczki. Co dziwne moje stopy nie przenikały przez nie, za to lekko unosiły się na miękkiej powierzchni, jakby delikatnie lewitując. Na szczycie tunelu widniał neonowy napis „ekspres do pożyczki”. Mimo tej nad wyraz dziwnej sytuacji nie czułam lęku. Za to długo się nie namyślając ugięłam swe nogi i dałam się ponieść w głąb nieznanego. Zjeżdżając mijałam różnobarwne napisy „szybka pożyczka”, lewitujące przy lekko przeźroczystych ścianach.

Zupełnie nie świadoma co to wszystko ma znaczyć, nagle zaczęłam gwałtownie spadać w dół. Otoczenie pociemniało zrobiło się całkiem czarno, czasem jedynie przebijały się słabe błyski. Ten moment trwał niemal całą wieczność... cdn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz