Budzi mnie telefon. Zaspana zerkam na ekran wyświetlacza stwierdzając, że nie znam takiego numeru. Wyciszyłam zatem sygnał, a powieki natychmiast opadły z powrotem na oczy.
Sytuacja ta powtórzyła się jeszcze pięć razy. Muszę tutaj nadmienić, że spoglądając później na telefon okazało się, że za każdym razem dzwonił inny bardzo dziwny numer.
Przy
kolejnym telefonie leniwie go odebrałam – Halo ? A tam zaczęło
dudnić echo -”do pożyczkii . .ekspreess, ekspres do pożyczki..
pożyczki.. poo.. życzkii”. Sądząc, że to sen wstałam z łóżka
i w próbie orzeźwienia podeszłam do okna, aby zachłysnąć się
świeżym powietrzem. Jednak po jego otwarciu i spojrzeniu na
zewnątrz, ujrzałam coś dziwnego. Natomiast głos
dochodzący wcześniej ze słuchawki telefonu teraz wyraźnie dało
się słyszeć na zewnątrz. Jakby wzywał, aby za nim pójść.
Za oknem wirowały tęczowe obłoki tworzące tunel, coś w rodzaju zjeżdżalni.
Za oknem wirowały tęczowe obłoki tworzące tunel, coś w rodzaju zjeżdżalni.
Nogi
ruszyły same, poniosły mnie wpierw na parapet, następnie płynnie
skierowały mnie na obłoczki. Co dziwne moje stopy nie przenikały przez
nie, za to lekko unosiły się na miękkiej powierzchni, jakby
delikatnie lewitując. Na szczycie tunelu widniał neonowy napis
„ekspres do pożyczki”. Mimo tej nad wyraz dziwnej sytuacji nie
czułam lęku. Za to długo się nie namyślając ugięłam swe nogi
i dałam się ponieść w głąb nieznanego. Zjeżdżając mijałam
różnobarwne napisy „szybka pożyczka”, lewitujące przy lekko
przeźroczystych ścianach.
Zupełnie nie świadoma co to wszystko ma znaczyć, nagle zaczęłam gwałtownie spadać w dół. Otoczenie pociemniało zrobiło się całkiem czarno, czasem jedynie przebijały się słabe błyski. Ten moment trwał niemal całą wieczność... cdn.
Zupełnie nie świadoma co to wszystko ma znaczyć, nagle zaczęłam gwałtownie spadać w dół. Otoczenie pociemniało zrobiło się całkiem czarno, czasem jedynie przebijały się słabe błyski. Ten moment trwał niemal całą wieczność... cdn.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz